Cynamonowa herbata drażni moje zmysły, powoli przenosząc mnie w niepowtarzalny klimat Świąt, które zbliżają się ogromnymi krokami. Zaglądam do kuchni i jestem oczarowana ciepłem powietrza otulającym moją mamę, która tworzy magię. Nie mogę uwierzyć w to, że niedawno śmigałam w zwiewnych sukienkach, a teraz muszę uważać, aby chłodne powietrze pod żadnym pozorem nie dostało się jakąś szczeliną pod moje ubranie. Jestem zachwycona każdą mgłą i późniejszym modrym niebem, które nieśmiało wygląda przypominając mi te upalne, słoneczne dni. Odkładam letnie ubrania z nieukrywanym smutkiem w oczach. Otwieram za to ramiona i wtulam twarz w grube, wełniane swetry, są przesycone zapachem tęsknoty, poprzedniej zimy i ciężkie od nadmiaru zeszłorocznych wspomnień.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Nowe słowa
Tyle we mnie oddechów, cichych spojrzeń i nadmiaru wrażliwości wstępnie Krótka chwila, tylko żeby odetchnąć...i jestem. Odkopuję się powoli...
-
Zatrzymuję się. Nieba sięgają dwa najprostsze dźwigi, jeden z nich jest niebieski, powoli wykonują ruch wokół własnej osi - dla mnie jednak ...
-
Staram się nie patrzeć w kalendarz, żeby nie tęsknić za wczoraj, które było sześć czy siedem lat temu. Nie wiem kiedy to minęło, zamknęłam n...
-
Duszny zapach mokrego asfaltu i głośny trzask otwieranego parasola na chwilę przeniósł mnie do innego świata. Dopiero Twój głos sprowadził m...